niedziela, 9 marca 2014

Rozdział !




Obudziłam się jak zawsze o 6:30. Przeciągałam  leniwie swoje kończyny i leniwie wstałam z mojego wygodnego łóżka  -w myślach marzyłam o powrocie do niego.Podeszłam do drzwi od mojej garderoby i wyciągłam   To do tego z szuflady zabrałam moja czarna koronkową bieliznę i ruszyłam w stronę łazienki. Zdjęłam swoja piżamę i weszłam pod strumień wody tryskający z z prysznica. Dobrze ze mam własna łazienkę nie muszę  się kłócić z moim upierdliwym bratem -nie zrozumcie mnie źle kocham brata ale na swój sposób uważa się za lepszego bo ma 18 lat i rzucił szkołę. Mieszkam w Stratford w Kanadzie z moimi rodzicami i bratem o którym wam wspominałam. Moja mama to Emma jest architektem tutaj znalazła dobra ofertę pracy dlatego rok temu się tu przeprowadziliśmy za to tata założył tutaj firmę adwokacka nie muszę mówić kim jest hehe. Ja jestem Phoebe Evans mam 17 lat chodzę do szkoły Stratford School (nazwa wymyślona). Mam dwie najlepsze przyjaciółki Stelle i Violette. Razem. chodzimy do klasy mamy prawie wszystkie lekcje razem. Po umyciu swojego ciała wyszłam i owinęłam się fioletowym ręcznikiem umyłam żeby zrobiłam makijaż i ubrałam bieliznę a następnie wcześniej przygotowane ubrania. Uczesałam się i zeszłam na dół na śniadanie.  W kuchni przy stole siedziała moja mama , tata i Lucas. Zajęłam miejsce koło brata i nasypałam sobie płatków do miski i zalałam mlekiem.
-Jak się spało córciu?-zapytał tata dziwi mnie to bo nigdy mnie o to nie pytali
-yy dobrze czemu pytasz?-zapytałam ze zdziwieniem na twarzy
-tak pytam nie mogę zapytać o to mojej jedynej córeczki?-zapytał a ja tylko kiwałam głowa i odpowiedziałam ze może. Kiedy zjadłam posprzątałam po sobie i poszłam do przedpokoju wzięłam swoją torbę.
-Pa wychodzę do szkoły-usłyszałam tylko pa i wyszłam przed domem zauważyłam samochód Violi od razu  wskoczyłam do niego witając się z nią.\
-co tam laska? gotowa na nowy dzień w tej szkole-zapytałam z uśmiechem na ustach
-Wiadome heh-chwilę jechałyśmy w ciszy nagle Viola przerwała ta niezręczną cisze
-Yyy słuchaj Phoebe wiem ze nie lubisz gadać o Justinie ale mam newsa -gdy usłyszałam jego imię od razu zrobiło mi się nie dobrze nie nienawidzę Justina Drewa Biebera to idiota głupek  nie wiem jak inaczej mogę go nazwać. Nienawidzę go od pierwszego dnia szkoły , ale tą historie opowiem innym razem .
-Mów wytrzymam-Viola tylko spojrzała na mnie
-Więc Justin kretyn Bieber zerwał z Carly podobno zdradził ją z jakaś lalą w klubie -Viola powiedział to śmiejąc się. W sumie czemu ja nie byłam tym zdziwiona , ale to jego życie a ja ma swoje.
-Dobrze jej tak przynajmniej wie jakim kutasem jest Bieber-do końca jazdy nie gadałyśmy o tym kretynie.
Po 10 minutach dojechałyśmy pod budynek szkoły , Viola zaparkowała i wysiadłyśmy z samochodu. Gdy szłyśmy w stronę wejścia zauważyłam ze koło wejścia stoi Bieber  i jego kumple Ryan Butler, Chaz Somers oraz Mike Lopez. Gdy szłyśmy w ich stronę zobaczyłam ze Justin oblizuje swoje usta robił tak ,gdy   chociaż nie ważne. Weszłyśmy do szkoły i udałyśmy się do swoich szafek. Francesski nie będzie dziś w szkole ponieważ jest chora szkoda. Wzięłam swoje książki i udałam się  na pierwsza lekcje. Super Chemia nie lubię ją Pani Russo mnie nie na widzi i vice versa . Gdy szłam w stronę klasy zostałam pociągnięta w ślepy zaułek. Kiedy chciałam zobaczyć ową osobę poczułam usta na swoich . Po chwili odsunęłam się i zobaczyłam że to BIEBER.
-CO TY DO CHOLERY SOBIE MYŚLISZ!!-krzyczałam na niego ,ale ten  zakrył mi  ręką usta
-Ciii Shawty nie chcesz by ktoś nas usłyszał mhm -uśmiechnął się szyderczo. Miał taki piękne  czekoladowe oczy-Otrząchnij się Phoebe to jest Bieber twój wróg
-Czego chcesz Bieber?-zapytałam ze wściekłością na twarzy nie dość że mnie całuje to się głupio śmieje.
-Nic się nie zmieniłaś , ale twoje usta smakują dużo lepiej niż rok temu-grr zaraz go walne  porwał mnie tutaj by mi to powiedzieć marnuje mój czas.
-Wszystko powiedziałeś to możesz spadać spieszę się na lekcję więc pa-gdy chciałam już odchodzić on złapał mnie za nadgarstek popatrzył mi w oczy a ja jemu i zobaczyłam smutek nigdy nie widziałam w jego oczach smutku nigdy nawet w tedy.
-nie proszę porozmawiajmy- że co ja mam z nim po tym wszystkim rozmawiać na pewno nie
-Cooo??!! chyba cię pogięło my nie mamy o czym gadać Justin miałeś mi dać spokój nie chce cię znać nigdy ci tego nie wybaczę słyszysz nigdy nie będę z Tobą rozmawiać żegnam- i tak zrobiłam. Gdy weszłam do klasy Panna Russo popatrzyła na mnie i kiwała głową na boki.
-Stój młoda damo-powiedziała gdy kierowałam się do swojej ławki-Czemu spóźniłaś się 10  minut na lekcję ?-i co ja jem mam powiedzieć ze byłam z moim wrogiem który mnie pocałował ośmieszyłam bym się ,każda osoba w  szkole wie że ja i Justin to nic dobrego gdy jesteśmy obok siebie.
-Yy nie mogłam znaleźć podręcznika w szafce bardzo przepraszam-usiadłam koło Violi i zaczęłam notować. Po 20 minutach dostałam karteczkę była od Justina a tak ten idiota przyszedł zaraz po mnie mówiąc ze mu coś ważnego wypadło. Nie pewnie otworzyłam krateczkę i co zobaczyłam.
"Spotkajmy się po szkole proszę to ważne   / Justin" 
po chwili odpisałam.
"Po co mam się niby z Tobą spotkać już ci mówiłam zostaw mnie w spokoju"
Nie czekałam długo na odpowiedź dostałam po jakiś 30 sekundach
"Proszę cię "
Nie odpisałam już nic tylko popatrzyłam na niego i powiedziałam po cichu "OK" 

Reszta popołudnia minęła szybko . Właśnie idę nad jezioro spotkać się z Justinem wiem ze źle . Violetcie powiedziałam ze muszę jeszcze załatwić jedną sprawę, chciała iść  ze,mą , ale jakoś ją przekonałam. Własnie dochodzę na miejsce spotkania. Nadal  mam wątpliwości od rana ciągle o nim myślę powinnam o nim zapomnieć. Kiedy doszłam na miejsce od razu chłopak się odwrócił i uśmiechnął nie będę podła i odwzajemniłam uśmiech.
-Hej jednak przyszłaś-powiedział z uśmiechem widać zależało mu na spotkaniu
-Tak ja dotrzymuje obietnic nie tak jak nie którzy- i tutaj powiedziałam to patrząc na niego. Justin chwile stał cicho smutny.
-Może usiądziemy-zaproponowałam z szatyn skinął tylko głową.Oboje z Justinem usiedliśmy nic nie mówiąc. Jednak chciałam wiedzieć po co chciał się zemną spotkać.
- Po co chciałeś się zemną spotkać?-chłopak tylko popatrzył na mnie
-sam nie wiem chciałem z tobą porozmawiać i przeprosić za to w szkole poniosło mnie-byłam w szoku Justin Bieber przeprasza to się rzadko zdarza-chciałem cie też przeprosić za to co było parę miesięcy temu-Justin tylko spuścił głowę
-Myślisz że ci to wszystko wybaczę to się mylisz jeśli tylko chciałeś mi to powiedzieć to żegnam spieszę się do domu cześć -stałam , i gdy miałam iść usłyszałam tylko jak Justin mówi" Żałuje tego że straciłem taki skarb jak ty" z moich oczu popłynęła pojedyncza łza. Chyba domyślacie się czemu płacze byłam z Justinem kochałam go, ale on nie nie mogę powiedzieć na razie czemu z nim zerwałam nie potrafię , ale opowiem wam w najbliższym czasie. Kiedy weszłam do domu zobaczyłam ze jest pusty jak zawsze mój brat pewnie jest u swojej dziewczyny Katy a rodzice w pracy. Nagle z mojej kieszeni zabrzmiał dzwonek sygnalizujący o nowej wiadomości, wyjęłam mojego Iphona 5s (kocham Iphony ) zobaczyłam kto jest nadawcą gdy zobaczyła  nazwę Kretyn Bieber zbladłam czego on chce otworzyłam wiadomość i nie wierzyłam w to co widzę .
Od:Kretyn Bieber
Heej przepraszam za wszystko na serio 
żałuje nie wiem czemu do ciebie
 pisze ,ale chce wiedzieć czy 
kiedyś my wybaczysz ten błąd?
Myślałam co mu odpisać zrobił mi na prawdę duża krzywdę jak miałam mu to wybaczyć przez niego płakałam nocami nie na-widz go tak bardzo. W końcu zaczęłam mu odpisywać.
Do : Kretyn Bieber
Czy ty widzisz co piszesz? 
Nie nawiedzę ci Bieber czemu wo-gule do mnie piszesz 
nie rozumiesz nie chce 
cię znać zniknij z mojego życia raz na zawsze
żałuje że cię kiedy kiedykolwiek poznałam !!
Nie czekałam na odpowiedz bo przyszła od razu
Od:Kretyn Bieber
Wiem  i masz słuszna racje do nie nawiedzenia mnie
jestem kretynem ze pozwoliłem ci odejść 
powinienem walczyć , ale nawet jak nie chcesz
będę się starać  o to byś mi wybaczyła :*
Nie odpisałam już nić po prostu nie mogłam co ten kretyn sobie wyobraża że od tak zapomnę o wszystkim nie . Udałam się do swojego pokoju weszłam na Twettera i zobaczyłam tylko wpis Justina- mhm czemu go nie unfolwnełam -powiedziałam na głos. Weszłam na jego profil i zobaczyłam moje zdjęcie które Justin zrobił mi gdy byliśmy razem.


Bardzo dobrze pamiętam ten dzień.
                                            <WSPOMNIENIA>
Jechałam z Justinem jego samochodem . Jedliśmy żelki malinki hehe kochałam te żelki Justin wiedział to bardzo dobrze. Ja głupia nałożyłam sobie na pięć palców "malinki" i popatrzyłam na rozbawionego Jusa. Kiedy zatrzymaliśmy się na światłach Justin wyjął swojego Iphona.
-heh Phoebe uwaga-nie tylko nie to Justin zrobił mi zdjęcie gdy miałam uniesioną prawą dłoń z " malinkami" w górze a jeden palec lewej ręki w buzi . musiałam śmiesznie wyglądac.
-Justin kretynie pokaż to zdjęcie- poprosiłam Justina, ale nie chciał mi pokazac 
-Nie może kiedys ci pokaże moja słodka malinko heeh-chłopak sie zaśmiał a ja strzeiłam FOCHA.
-Nie nawidzę cię-powiedziałm i sie popatrzyłam w sronę szyby
- Kochasz mnie nie kłam skarbie-wziął mój podbrydek i pocałował w usta.
-Jedź już głupku-zaśmiałam się a Justin się tylko zaśmiał 
JUstin rószył a ja dalej siedziałm i nie odzywalam sie 
                                            <KONIEC WSPOMNIEN>
Popatrzyłam na podpis do zdjęcia i miałam łzy w oczach" Straciłem cały mój świat"
Czemu on mi to robi od razu napisałam mu wiadomość żeby usunął zdjęcie.
Do @justinbieber:"Usuń to zdjęcie nie wiem po co je dodałeś!! Myślisz ze jak dodasz zdjęcie i dopiszesz jak bardzo jest ci przykro to ci wybaczę i możne znów będę z Tobą to się mylisz"
OD@justinbieber: "Nie usunę!! nie che w ten sposób ci nic udowadniać wiem ze mi szybko nie wybaczysz chciałam tylko........ wiesz co ta rozmowa nie nie ma sensu  co ja sobie wyobrażałem ze po czymś takim mi wybaczysz zapomnij co robiłem wracamy do tego co było"
Więc Justin był dostępny na Twitterze. Nie powiem ta rozmowa mnie zdziwiła tak szybko się podaje , ale dla mnie dobrze nie che mieć z nim nic znowu do czynienia
Do @justinbieber "Tak mas racje nie che mieć z tobą nic wspólnego odwal się ode mnie żegnaj "
Zamknęłam laptopa i podeszłam do okna usiadłam na parapecie i zobaczyłam mojego nowego sąsiada był sexowny może nie tak jak Bieber, ale słodki  mogę powiedzenie ze mi się podobał. Gdy się tak w niego wpatrywałam nagle chłopak nasiał do mnie nawet nie wiem skąd ma mój numer.
Od :Chris :)
Hej może zamiast sie wemnie wpatrywać to 
pojdziemy na spacer ? ;**
 OMG dał mi całuski jest cudowny popatrzyłam tylko na zegarek na ścianie była 7 wieczorem czemu bym nie poszła zapomnę o Justinie może między mną a Chrisem coś zaiskrzy.-Phoebe o czym ty myślisz-mówiła moja podświadomość. Wzięłam komórkę i szybko odpisałam.
Do Chris :)
Cześć :) czemu by nie z chęcią wyjdę z domu :)
Od Chris :) 
Ok to za 10 minut bedę po ciebie + ślicznie wyglądasz :*
 Nic już nie odpisałam tylko wstałam i poszłam się szybko przebrać w TO
i wzięłam tylko klucze od domu i telefon. Kiedy schodziłam  po schodach usłyszałam dzwonek do drzwi kiedy otworzyłam drzwi a w nich stał Chris wyglądał Sexownie
-Hej idziemy?-powiedział chłopak i pocałował mnie w policzek na przywitanie
-Hej taak jasne chodź-ruszyliśmy z Chrisem
Poszliśmy do parku usialiśmy na ławce i rozmawialiśmy. Dowiedziałam  się ze Chris zapisuje się do tej szkoły  co ja chodzę -super  będziemy razem będę bliżej niego już się nie mogę doczekać-powiedziałam w myślach Chris mieszkał w Londynie ale przeprowadził się tutaj bo jego rodzice znaleźli tutaj prace. Popatrzyłam na zegarek na swoim telefonie i widziałam już 21 Boże aż 2 godziny spędziłam z nim
-Ee Chris musimy już chyba wracać moi rodzice pewnie się wrócili z pracy i nie wiedza gdzie jestem-powiedziałam a chłopak tylko kiwną głową. W drodze powrotnej wygłupialiśmy się śmialiśmy się . Chris to cudowny chłopak. Gdy wychodziliśmy z parku zobaczyłam 3 znanych mi chłopaków to był Chaz, Ryan i niestety Justin. Chris zobaczył chyba mój wyraz twarzy i złapał mnie za rękę czułam się jak księżniczka z księciem.
-Ej wszystko okej?-zapytał Chris z troska w głosie
-Tak jest ok chodźmy-przechodząc koło Justina zobaczyłam jego oczy dzięki latarni miał smutek w oczach , nie obchodzi mnie to on to spieprzył nie ja. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos Chrisa.
-Ej kto to był znasz ich ?-co miałam mu powiedzieeć
-takk to nikt  ważny to chłopacy z mojej szkoły kretyni chodźmy.
Resztę drogi szliśmy rozmawiając o sobie nawzajem nie zobaczyliśmy a staliśmy pod moim domem.
-dzięki za miły spacer mam nadzieje że go jeszcze powtórzymy-powiedział Chris z uśmiechem na twarzy.
-Ja też dziękuje do zobaczenia-gdy chciałam odchodzić Chris złapał mnie za nadgarstki i pociągnął do siebie i ...... Pocałował w usta na początku nie odwzajemniałam pocałunku ale potem oddałam. Nagle Chris się oderwał i popatrzył na mnie.
-Przepraszam nie powinienem  już iść-nie dane mi było odpowiedzieć bo chłopaka nie było koło mnie.
Weszłam do domu i od razu zostałam zaatakowana pytaniami mamy.
-Gdzie byłaś? i co to za chłopak cie całował mam nadzieje ze to nie Ju-nie dałam jej dokończyć
-Nie to nie  Justin to Chris nasz sąsiad zaprosił mnie na spacer i tak wyszło ze mnie pocałował-nie lubiłam rozmawiać z mam na temat chłopaków czułam się źle.
-ok mam nadziej musisz mi go przedstawić a teraz idź spać jutr szkoła
Tak zrobiłam weszłam do pokoju napisałam do Violetty SMS
Do Violetta (Kochanna  pipka*_*)
Hej laska przepraszam że sie nie odzywałam:(
 mam nadzieje ze mi wybaczysz?;** KC  
Czekając na SMS od Violi myślałam o pocałunku z Chrisem podobał mi się , ale nie czułam tego co z Justinem to było inne.Nagle dostałam SMS od Violletty;)
Od: Violetta (Kochanna  pipka*_*)
Hej nie , ale musimy jutro pogadać i o tym zdjęciu na  Twitterze Biebera wszyscy gadają ze znowu jesteście razem ;/
Do: Violetta (Kochanna  pipka*_*)
Ok pogadamy jutro :* nie jestem z nim PAA usypiam przyjadę jutro po Ciebie ja :)
Violett odpisał tylko "dobranoc'' Poszłam do łazienki wzięłam prysznic i położyłam się spać , nie mogłam spać myślałam o wszystkim lecz po chwili odpłynęłam w krainę morfeusza.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Heej oto pierwszy rozdział naszego opowiadania mam nadzieje ze się spadoba.:)
Jak macie jakieś pytania to śmiało wpadajcie na aska opowiadania:
http://ask.fm/EnemyLove20
Dajcie Follow oficjalnemu TT opowiadania bede was informować o wszystkim
https://twitter.com/phoebe_andJusti
Czytasz komentuj proszę + chcecie być informowani dawajcie wasze linki z Twitterem a ja was będę informować pozdrawiam :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz